poniedziałek, 15 września 2014

Uśmiech rodzi uśmiech :)

Kolejne zgłoszenie nadeszło do nas z Domu Dziennego Pobytu, który znajduje się przy ul. Św. Wincentego 85 na Targówku. Wszyscy mówią sobie dzień dobry za każdym razem, gdy się widzą, nawet kilka razy dziennie. Najważniejsze, że robią to z uśmiechem, bo uśmiech jest zaraźliwy :) Mogą także liczyć na swoją pomoc.

Cieszymy się, że instytucje również odpowiedziały na nasz apel i włączyły się w kampanię. Niech Strefa Dzień Dobry będzie obecna wszędzie tam gdzie spędzamy czas. Nie tylko w naszych sąsiedztwach, ale również w szkole, pracy, bibliotece, na siłowni czy w osiedlowym sklepiku!

10 komentarzy:

  1. To ci sąsiedzi mają po pięć lat? Czy wychowywali się w środku dżungli?

    Mówię "dzień dobry" ZGODNIE Z ZASADAMI (tj. pierwsza mówi osoba starsza do osoby młodszej, kobieta do mężczyzny etc.) i nie będę brać udział w akcjach, które za moich czasów każdy rodzic stosował wobec KILKULETNICH DZIECI. Gratis, bez stowarzyszeń, koordynatorów i możliwości zgarnięcia eurogranta.

    Piszę jako anonimowa, gdyż jestem zalogowana tylko w Google, imionami i nazwiskiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. A któż to przebywa w Domu Dziennego Pobytu? Krasnoludki? Zielone ludziki? Naprawdę słowo "seniorzy" nie pasuje wam do strony?

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nie wszyscy mówią dzień dobry i ta akcja ma do tego zachęcić. Zasady które Pani podała odnoszą się do podania ręki, z mówieniem dzień dobry jest na odwrót.
    Nie unikam słowa seniorzy. W DDP są też opiekunowie, prowadzący zajęcia i niekoniecznie są to seniorzy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Aha, a w szkole są też nauczyciele, ale służy ona edukacji DZIECI i MŁODZIEŻY, a nie nauczycieli, prawda?

    Tak samo ten dom dziennego pobytu jest PRZEZNACZONY dla seniorów, a opiekunowie są jego pracownikami (nie piszę, że płatnymi, bo zaraz mi Pan z wolontariuszami wyleci).

    Na ogół podaje się, dla kogo miejsce jest PRZEZNACZONE, a nie kto w nim pracuje, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  5. Zasady które Pani podała odnoszą się do podania ręki, z mówieniem dzień dobry jest na odwrót.

    Bardzo mi przykro, ale to wierutna bzdura.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak już zgarniacie eurogranty, to proponuję akcję Strefa Bez Bluzgu (plus wyjaśnienie, czym jest bluzg, bo niektórzy już nie rozróżniają).

    Niestety, dodatkowo byłyby konieczne szkolenia z języka polskiego, bo niektórzy nie mogliby się porozumiewać. :-PPPP

    OdpowiedzUsuń
  7. Swoją drogą, ja jestem anonimowa, ale Pan/Pani też.
    A Pan/Pani (sprawdziłam końcówki gramatyczne, żeby nie popełnić faux pas) jest jednak reprezentantem/reprezentantką akcji, a tym samym stowarzyszenia, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  8. Szanowna Pani,

    Jeśli ma Pani jakieś sugestie wobec kampanii Strefa Dzień Dobry bardzo proszę o kontakt przez formularz kontaktowy (po prawej stronie) - każda opinia jest dla nas bardzo cenna.

    Pozdrawiam w imieniu zespołu Q Ruchu Sąsiedzkiego,
    Agata Konarzewska

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam sugestie te, co powyżej, a skoro każda opinia jest dla was bardzo cenna, to również ta w komentarzu. :-PPP

    OdpowiedzUsuń
  10. "Opisz życzliwe stosunki sąsiedzkie w twoim sąsiedztwie LUB napisz, jak sąsiad/sąsiadka zareagowała na twoje >dzień dobry<"

    a) rzuciła mi się na szyję płacząc;
    b) poszczuła mnie psem;
    c) zemdlała i odwiozło ją pogotowie;
    d) rzuciła się na mnie z pięściami;
    e) otworzyła usta i zamarła w bezruchu. Tkwi tak dotąd;
    f) wrzasnęła "K... mać!" (patrz punkt o bluzgach)

    Oczywiście wszystko powyższe to żarty. Organizując akcję, wystawiacie się zarówno na pochwały, jak i krytykę.

    OdpowiedzUsuń